„Jeśli chcesz zrozumieć wszechświat, zacznij myśleć w kategoriach energii, częstotliwości i wibracji.” – Nikola Tesla
Kiedy słyszymy o sesjach energetycznych na odległość, wielu z nas automatycznie zadaje pytanie: czy to naprawdę działa? Bo jak coś, czego nie widać, co odbywa się poza czasem i przestrzenią, może przynieść realną zmianę?
A jednak… wszystko, co nas otacza, jest energią. Zarówno to, co fizyczne i namacalne, jak i to, co niewidzialne – myśli, emocje, intuicje, impulsy życia. Cały wszechświat to jeden wielki taniec wibracji, pulsujący w rytmie, który można poczuć – jeśli się zatrzymasz i dostroisz.
Energia nie zna granic
Już samo wyciszenie umysłu, świadomy oddech i bycie w „tu i teraz” pozwalają nam otworzyć się na subtelne częstotliwości. Ale są osoby, które zostały dostrojone głębiej – by prowadzić, uzdrawiać, przekazywać energię dalej.
Ja zostałam otwarta na ten wymiar poprzez trzykrotną inicjację Reiki. To podczas tych świętych chwil w moją aurę wpisano symbole, które łączą mnie bezpośrednio ze Źródłem. Dzięki nim mogę pracować nie tylko lokalnie, ale i ponad czasem i przestrzenią – bez względu na to, gdzie jesteś.
Od 2011 roku praktykuję, medytuję i rozwijam się duchowo. I choć wiele już widziałam, każda sesja nadal mnie zaskakuje. Energia życia jest mądrzejsza niż my – ja tylko ją zapraszam i pozwalam jej działać z miłością i pokorą.
Wszechświat jest jednym polem informacji
„Nic nie spoczywa – wszystko jest w ruchu. Wszystko wibruje.”
– Trzecie prawo hermetyczne
Ale jak to możliwe, że energia działa na odległość?
W fizyce i biologii mówi się dziś o polach morficznych – terminie wprowadzonym przez Aleksandra Gurwitscha, który zauważył, że żywe organizmy komunikują się ze sobą w sposób niedostrzegalny dla zmysłów. Ptaki lecące w szyku, ryby pływające jak jeden organizm, renifery zmieniające kierunek bez sygnału – to wszystko nie przypadek. To wspólne pole.
W psychologii Carl Gustav Jung nazwał to nieświadomością zbiorową – niewidzialnym wymiarem, w którym jesteśmy wszyscy połączeni. To dlatego nawet bez słów czujemy, że ktoś nas potrzebuje. To dlatego możemy „usłyszeć” kogoś myślami.
Z poziomu ego wszystko musi być mierzalne i logiczne. Ale dusza? Ona przemawia subtelnie. Poprzez obrazy, intuicje, wrażenia. Przez energię.
Energia w służbie człowieka – nawet rząd to badał
W latach 70. w Stanach Zjednoczonych powstał projekt „Stargate” – tajny program rządowy, którego celem było zbadanie zjawisk takich jak remote viewing – czyli zdolności widzenia na odległość. Przez ponad 20 lat armia amerykańska testowała osoby, które potrafiły „widzieć” miejsca, przedmioty, wydarzenia… będąc setki kilometrów dalej. Oficjalnie projekt został zakończony, ale wiele źródeł mówi, że do dziś jest wykorzystywany do celów wojskowych.
I choć nauka próbuje to racjonalizować, jedno jest pewne: jesteśmy połączeni z czymś większym niż my sami.
A co to oznacza dla Ciebie?
To znaczy, że uzdrowienie, wgląd, ukojenie, transformacja – mogą przyjść nawet wtedy, gdy nie siedzisz naprzeciw mnie.
Możemy się spotkać poza czasem, poza ekranem, poza logicznym „jak” i „dlaczego”.
W przestrzeni, gdzie dusze rozmawiają bez słów.
I gdzie dzieją się rzeczy naprawdę ważne.
Jeśli to czujesz – zapraszam Cię.
Z ufnością, z delikatnością, z otwartym sercem.
Energia i tak już wie, co robić.
Chcesz spróbować sesji energetycznej na odległość?
Napisz do mnie – z radością Cię poprowadzę
ściskam Cie mocno
Dominika


