Telegonia. Więzy energetyczne między partnerami.

Odeszłaś od partnera?
Czy na pewno?

Odeszłaś z relacji… ale nadal czujesz, jakby część Ciebie tam została?

Dlaczego nie zapominasz?

Mimo że minęło już trochę czasu czujesz, że coś Cię nadal z nim łączy.
Wraca w myślach, snach czujesz to w ciele.

Wiesz, że po tym związku nie jesteś już taka jak kiedyś.
Nie masz już tej samej lekkości, radości, zaufania w miłość.

Trudno Ci wejść w nową relację, bo boisz się, że znów powtórzysz stary schemat.
Że on też okaże się taki sam.

Zastanawiasz się, dlaczego tak bardzo oddałaś się w tamtym związku.
Dlaczego to cały czas boli. Dlaczego wracają wspomnienia, słowa, sny.
Dlaczego nie umiesz zamknąć tego rozdziału – zastanawiasz się czy to klątwa? Zaklęcie miłości?

Chciałabyś w końcu odzyskać siebie?
Odciąć się od tego, co już nie Twoje?
I poczuć otwarcie na wolność, i na prawdziwą miłość?

Dlaczego tak trudno naprawdę puścić przeszłość?

Energia seksualna jest jedną z najbardziej intensywnych form połączenia między ludźmi.

Kiedy jesteśmy blisko z drugim człowiekiem – nie spotykają się tylko ciała.
Spotykają się również emocje, historie, potrzeby, lęki i pragnienia.

Niektóre relacje zostają w nas na długo.
Czasem nawet wtedy, gdy rozum już dawno chce iść dalej.

Z biologicznego i emocjonalnego punktu widzenia kobiece ciało ma niezwykłą zdolność przyjmowania, przechowywania i transformowania doświadczeń.

Dlatego po niektórych relacjach możemy czuć:
-wewnętrzny chaos,
-trudność w otwarciu się na nową bliskość,
-zmęczenie emocjonalne,
– albo poczucie, że jakaś część nas nadal jest „tam”.

To spotkanie, które pomaga domknąć to, co wciąż zostało w Tobie niedopowiedziane, zatrzymane i emocjonalnie niedomknięte.

Być może to dotyczy również Ciebie, jeśli…

• mimo upływu czasu nadal emocjonalnie wracasz do byłej relacji,
• trudno Ci otworzyć się na nową bliskość,
• czujesz, że jakaś część Ciebie została przy dawnym partnerze,
• wracają sny, wspomnienia albo silne emocje związane z przeszłością,
• Twoje ciało reaguje napięciem, lękiem albo zamknięciem, choć rozum chce już iść dalej,
• masz poczucie wewnętrznego chaosu po relacji,
• trudno Ci poczuć siebie na nowo,
• czujesz zmęczenie emocjonalne lub odcięcie od własnej kobiecości,
• odczuwasz napięcie lub dyskomfort w kobiecych obszarach ciała, pęcherzu lub okolicach intymnych,
• trudno Ci poczuć lekkość, spontaniczność i radość życia,
• masz wrażenie, że działasz bardziej „z głowy” niż z czucia,
• czujesz blokadę w swojej kreatywności i kobiecej energii,
• trudno Ci wrócić do emocjonalnej równowagi i wewnętrznego spokoju,
• pojawia się lęk przed bliskością, otwarciem się lub ponownym zaufaniem drugiej osobie.

Najtrudniejsze po rozstaniu bywa nie samo odejście, ale

życie dalej bez wersji siebie, którą znałaś

Nie jesteś już tą kobietą ze związku… ale jeszcze nie wiesz, kim jesteś bez niego.
Może minęło już trochę czasu.
Może nauczyłaś się funkcjonować dalej.
Pracować, spotykać z ludźmi, uśmiechać, spać sama...
A mimo to czasem pojawia się to dziwne uczucie, którego nie umiesz nazwać - jakby jakaś część Ciebie nadal była „tam”.

Przy tamtej wersji siebie. Bo po niektórych relacjach nie tracimy tylko partnera ale:
poczucie bezpieczeństwa,
swoją kobiecość,
lekkość,
zaufanie do siebie,
– a czasem nawet kontakt z własnym ciałem i emocjami.
Bo nagle zostajesz sama ze sobą…
i nie do końca wiesz, kim teraz jesteś bo nie jesteś już kobietą sprzed tej relacji.
Za dużo się wydarzyło.
Za dużo poczułaś.
Za dużo musiałaś unieść.
Ale jeszcze nie znasz nowej siebie.

Nie jesteś z tym sama

Po niektórych relacjach nie potrzebujemy tylko „ruszyć dalej”.
Potrzebujemy zostać naprawdę zaopiekowane.
Emocjonalnie, energetycznie i w kobiecym wsparciu.
To przestrzeń, w której jest miejsce na wszystko,
co przez tak długi czas było noszone.
Na łzy, złość, żałobę, zmęczenie.
NA CIEBIE!
Na uwolnienie emocji, które od dawna czekały, by zostać poczute i wypuszczone.
Przestrzeń, w której nie musisz już udawać, że wszystko jest w porządku.
I w której możesz zostać naprawdę zaopiekowana z czułością, spokojem i bez oceniania.

Po rozstaniach kobiety często potrzebują dużo czasu, by wrócić do równowagi

Dla wielu kobiet powrót do siebie po rozstaniu jest procesem, który trwa miesiące, a czasem nawet lata.

Dlatego stworzyłam ten 3-etapowy proces – abyś nie musiała przechodzić przez to sama.

To przestrzeń, która pomaga:
– uwolnić emocjonalny ciężar przeszłości,
– odzyskać kontakt ze sobą i swoim ciałem,
– zrozumieć źródło dawnych schematów,
– i wejść w nowy etap życia.

Nie po to, by wymazać przeszłość.
Ale po to, by przestała już definiować Ciebie.

Co może zmienić się po procesie:

Zamkniesz etap, który przez długi czas zatrzymywał Cię w miejscu,
Zrobisz przestrzeń na nową wersję siebie i nowy etap życia.

Wiesz już, że ta relacja Cię zmieniła…
ale być może nadal nosisz w sobie więcej, niż myślisz


Niewyrażone emocje, niewidoczne napięcia i schematy, które nie zostały domknięte, często zostają z nami dużo dłużej, niż chcemy przyznać.
I wpływają nie tylko na nasze samopoczucie, ale również na:
– kolejne relacje,
– poczucie własnej wartości,
– kontakt z ciałem i kobiecością,
– zdolność do zaufania i bliskości,
– a nawet na to, jaką kobietą stajesz się każdego dnia.
Wiele kobiet przez lata próbuje po prostu „iść dalej”, nie zauważając, że jakaś część nich nadal utknęła w przeszłości.
I choć z zewnątrz wszystko wygląda dobrze, w środku nadal pozostaje:
– strach i niepewność przed przyszłością,
– emocjonalne zmęczenie,
– lęk przed ponownym otwarciem się,
– napięcie w ciele,
– albo poczucie, że ciągle wracasz do tego samego miejsca.
Im dłużej nosimy te rany, tym bardziej zaczynamy oddalać się od siebie.

Ten proces pomoże Ci:
– zakończyć etap, który od dawna zatrzymuje Cię w miejscu,
– odzyskać kontakt ze sobą i swoim ciałem,
– przerwać schematy powielane w relacjach,
– odzyskać swoją kobiecą energię i wewnętrzny spokój,
– i wejść w nowy etap życia z większą świadomością, lekkością i poczuciem bezpieczeństwa.



Moje podopieczne po procesie…

Klaudia
"Chciałam dać Ci znać jak po naszej sesji. Jak tylko zakończyłysmy i poszłam pod prysznic (nie mam wanny) oczywiście z intencją oczyszczenia, to miałam straszną potrzebę wyszorować ciało i zrobić piling. Oczywiście z miłością do siebie i swojego ciała. Później przez kolejne dni widziałam nożyczki które odcinają sznury, więc się czyściło i odcinało jeszcze przez kilka dni. Seks? O kurczę ja nawet nie wiedziałam, że moje ciało było wcześniej takie spięte podczas seksu. Teraz wszystko jest takie miękki i przyjemne. A teraz hit który dziś odkryłam przez przypadek. Mogę zrobić malasane 🤣 bardzo długo praktykuje jogę i od zawsze miałam problem z malasana (miałam mega zblokowane biodra). Każda nauczycielka jogi wiedziała, że ja jestem wyjątkowym przypadkiem. Nawet nie wiesz jak mnie stresowało słowo malasana. Wszystkie laski robiły bez problemu, a u mnie mega blokada 🙈a dziś dosłownie przez przypadek odkryłam, że mogę zrobić malasane🙈 musiała mi puścić jakaś blokada z bioder. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona ❤️ mega Ci dziękuję ❤️❤️❤️"
Grażyna
„Po rozstaniu czułam, że jakaś część mnie nadal została w tej relacji. Mimo upływu czasu wracały emocje, sny, napięcia w ciele i poczucie, że jeszcze nie potrafię naprawdę ruszyć dalej. Ta praca nie była dla mnie zwykłą rozmową o rozstaniu - była spotkaniem ze sobą na bardzo głębokim poziomie. Podczas sesji zaczęłam dostrzegać schematy i emocje, które kierowały moimi relacjami przez całe życie. Zrozumiałam, że to, co mnie trzymało, nie było tylko w głowie, ale również w ciele i w emocjach, które przez lata pozostawały niewypowiedziane. Najbardziej wyjątkowe było dla mnie poczucie bezpieczeństwa i tego, że naprawdę zostałam zobaczona i wysłuchana - bez oceniania i presji. Dzięki tej pracy zaczęłam wracać do kontaktu ze swoim ciałem, intuicją i sobą samą. Poczułam ogromną ulgę i spokój, jakby coś we mnie w końcu zaczęło się domykać. Zrozumiałam, że uzdrowienie nie polega na wymazaniu przeszłości, ale na odzyskaniu siebie. Po raz pierwszy poczułam, że nie chcę już wchodzić w relacje z poziomu braku, ale z poziomu pełni, świadomości i prawdziwego wyboru siebie.”
Justyna
"Powiem Ci, że po tej sesji telegonii masę rzeczy się zadziało. Następnego dnia czułam, jakby wibracje w jajnikach, jakby się wszystko miało wytrzasnąć. Potem okres… Totalne oczyszczanie. Oczywiście mi wywaliło pochowane emocje. Uczucie żałowania pokończonych relacji. Nagle z niewiadomych przyczyn zachciało mi się odgrzebywać stare rozdziały – choć jako świadoma osoba myślałam, że to zamknięte. No i gdy zobaczyłam jednego byłego z nowa panna, to zaczęłam mieć do siebie żal. Nie wiedziałam czemu mnie tak trzyma ciągle coś do niego, przecież tyle healing zrobiłam. Musiałam wszystko wypłakać i oczyścić. Dopiero podczas drugiej sesji, gdy zobaczyłaś kontrakt dusz, umyłaś mi energetycznie głowę, to odpuściłam. Za bardzo byłam w głowie, jeśli chodzi o niego i dlatego zamknęłam się na naturalny boski plan. Teraz czuje, że jestem gotowa na mężczyznę mojego życia! Dziękuję za wszystko! ❤️"
Ula
“Miała być telegonia a była powtórka całej terapii i odkryć związanych z Rodzicami. (...)Jak zabierałaś złe-to ściągałaś ze mnie męża, czułam to. On bardzo dużo ode mnie zabrał(...) Dziś od rana dużo się trzęsłam jak w Tre. (...) Gdybym miała więcej pieniędzy to bym Ci dała 😁 Uważam że jak na to co od Ciebie dostałam to o wiele więcej są warte Twoje usługi.”
Dominika
“Wspaniale, bardzo się cieszę że trafiłam na Twoją stronę i mocno czuję że tego właśnie potrzebuje. Świetnie że jest to wszytsko prowadzone z poszanowaniem energii i lekcji, jakie mieliśmy się nauczyć od poprzednich partnerów , a po prostu usuwane to co nie służy naszemu najwyższemu dobru . Dziękuję 🙏🏻”
Ewa
“Jakby zszedł ze mnie ciężki głaz. Nie jest mi łatwo. Dużo myśli przetacza się przeze mnie w związku z tym, co było, ale czuję taką radość w sercu i chce mi się! Po prostu mi się chce! Dziękuję.”

Dlaczego wspieram kobiety w tej drodze

Nazywam się Dominika.
Jestem Mistrzem różnych nurtów Reiki, duchową przewodniczką oraz certyfikowanym Soul Coachem.

Pomagam kobietom zrozumieć głębszy sens ich relacji, emocji i doświadczeń - tak, by mogły zobaczyć to, czego wcześniej nie dostrzegały, uwolnić to, co je zatrzymuje i wrócić do siebie z większą świadomością, lekkością i spokojem.

Kiedy 6 lat temu, po dziesięciu latach związku, podjęliśmy decyzję o rozstaniu - mimo, że wydarzyło się ono z poziomu miłości, akceptacji i wzajemnego wsparcia czułam, jak głęboko ta relacja odbiła się we mnie.
Nie tylko emocjonalnie, ale przede wszystkim energetycznie. To właśnie wtedy zaczęłam zgłębiać relacje z dużo głębszej perspektywy - tej energetycznej.
Zaczęłam szukać odpowiedzi na pytania:
co naprawdę łączy partnerów, dlaczego i po co wchodzimy relacje i co za sobą niosą.

Dziś w swojej pracy łączę pracę energetyczną, emocjonalną oraz pracę z ciałem. Nie po to, by naprawiać kobiety.
Ale po to, by mogły zobaczyć, jak ważnym doświadczeniem był ich związek i samo rozstanie.
By poprzez to doświadczenie mogły zrozumieć siebie głębiej, uwolnić to, co już im nie służy i z czułością wrócić do siebie.

Wiem, jak wymagająca i delikatna potrafi być ta droga.
Dlatego z ogromną uważnością tworzę przestrzeń pełną bezpieczeństwa, zrozumienia i czułości, w której to, co kruche i niewypowiedziane, mogło zostać naprawdę zaopiekowane.
I z ogromną radością obserwuję kobiety, które:
odzyskują kontakt ze sobą,
wracają do swojej kobiecej energii,
– zaczynają czuć lekkość, spokój i wewnętrzną wolność,
– po raz pierwszy od dawna naprawdę wybierają siebie,
– zaczynają widzieć i rozumieć więcej,
– i stają się prawdziwymi kapłankami swojego własnego królestwa.

3 etapy transformacji po relacj​

ETAP I
Spotkanie z tym, co nadal Cię trzyma.
Pierwsza sesja to energetyczne i emocjonalne uwolnienie tego, co po relacji wciąż pozostaje żywe w Twoim ciele, sercu i polu energetycznym.
Podczas sesji pracujemy między innymi z:
oczyszczeniem czakry sakralnej,
uwolnieniem zapisów przechowywanych w Dolnym Dantien,
domknięciem dawnych połączeń i kontraktów energetycznych,
uzdrawianiem przestrzeni serca,
przywracaniem utraconych cząstek duszy.
To moment, w którym zaczynasz puszczać to, co przez długi czas było noszone w ciszy - emocjonalnie, energetycznie i w ciele.

ETAP II
Spotkanie z tym, co stworzyło Twoje relacje.
Bliskie relacje są naszym lustrem - pokazują, gdzie przestałyśmy być przy sobie i w co głęboko uwierzyłyśmy na temat miłości, bliskości i własnej wartości.
Dlatego samo oczyszczenie nie zawsze wystarcza, by naprawdę uzdrowić źródło. W tym etapie schodzimy głębiej - do momentów, doświadczeń i emocji, które mogły sprawić, że wybierałaś właśnie takich ludzi. To spotkanie z tym, co do tej pory nieświadomie kierowało Twoimi relacjami. Po to, by przestało już rządzić Tobą dalej.
Podczas sesji pracujemy z:
dotarciem do źródła i praprzyczyny powtarzających się schematów,
emocjonalnymi zapisami przechowywanymi w ciele i podświadomości,
uzdrowieniem tego, co od lat domagało się zobaczenia, poczucia i uwolnienia.

ETAP III
Spotkanie z tą, którą zgubiłaś po drodze i ukochanie jej.
To spotkanie z kobietą, która przez lata:
dopasowywała się,
dawała więcej niż dostawała,
tłumiła własne potrzeby,
gubiła siebie, próbując być wystarczającą dla innych.
Podczas tej sesji spotykasz się z tą dawną wersją siebie i z bólem, który nosiła, z emocjami, które musiała zamrozić. Z kobietą, która przez długi czas nie czuła się naprawdę wybrana, ważna i bezpieczna.
Transformujemy i łączymy Cię z kobietą, która pragniesz być.
To moment, w którym nie będziesz już szukać, by wrócić do dawnej siebie. Tylko naprawdę spotykasz tę, którą masz się teraz stać.

Jeśli nie zaopiekujemy się tym, co nas zraniło
sam czas nie uleczy ran

Wiem, że próbujesz żyć dalej. Mówić sobie, że „powinno już minąć” albo że „zaraz będzie lepiej”.
Ale w głębi nadal nosisz w sobie to, co nigdy nie zostało naprawdę:
zobaczone, zrozumiane i ukochane.
Bo niektóre rany nie potrzebują tylko czasu.
Potrzebują, żebyś w końcu zaopiekowała się sobą.

Jak to wygląda w praktyce?

Ten proces składa się z 3 indywidualnych sesji, podczas których krok po kroku przechodzimy przez różne warstwy tego, co po relacji nadal pozostaje w Tobie żywe: emocjonalnie, energetycznie i w ciele.

Każde spotkanie ma swój własny cel i prowadzi Cię coraz głębiej:
od uwolnienia przeszłości,
przez zrozumienie źródła dawnych schematów,
aż do spotkania z nową wersją siebie.

To nie jest szybkie „naprawianie siebie”.
To świadomy proces tranfsormacji z największą czułością, lekkością i zrozumieniem.

Pomiędzy sesjami pozostajemy w kontakcie.
Wspieram Cię w tym, co może pojawiać się podczas procesu – emocjach, snach, uwolnieniach, zmianach w ciele czy nowych wglądach.

W zależności od Twoich potrzeb możesz otrzymywać również:
– praktyki do pracy własnej,
– ćwiczenia wspierające kontakt z ciałem i emocjami,
– techniki oddechowe lub energetyczne,
– wskazówki pomagające łagodniej przechodzić przez proces transformacji.

Każda kobieta przechodzi tę drogę inaczej.
Dlatego nasza praca jest zawsze indywidualna, intuicyjna i dostosowana do tego, czego naprawdę potrzebujesz na danym etapie

3 indywidualne sesje online 1:1

Od uwolnienia przeszłości, przez zrozumienie jej źródeł, aż do spotkania z nową wersją siebie.

Uwolnienie i oczyszczenie

Pierwsza sesja to energetyczne i emocjonalne uwolnienie tego, co po relacji wciąż pozostaje żywe w Twoim ciele, sercu i polu energetycznym. Pracujemy z oczyszczeniem czakry sakralnej, uwolnieniem zapisów przechowywanych w Dolnym Dantien, domknięciem dawnych połączeń i kontraktów energetycznych, uzdrawianiem przestrzeni serca oraz przywracaniem utraconych cząstek duszy.

To moment, w którym zaczynasz puszczać to, co przez długi czas było noszone w ciszy.

Źródło schematu



Na tym spotkaniu schodzimy głębiej - do momentów i emocji, które sprawiły, że weszłaś właśnie w ten związek. Dotykamy praprzyczyny i wyciągamy lekcje, które miały wypłynąć z tej relacji. Pracujemy z emocjonalnymi zapisami przechowywanymi w ciele i podświadomości oraz uzdrowieniem tego, co od lat domagało się zobaczenia i uwolnienia.

To odkrycie uwalnia i łagodzi i sprawia, że przestajesz wybierać nieświadomie. Przestaje rządzić Tobą dalej.

Scalenie i
integracja

To spotkanie z tą, która przez lata dopasowywała się, dawała więcej niż dostawała, tłumiła własne potrzeby i gubiła siebie, próbując być wystarczającą dla innych. Spotykasz się z tym, co przez lata pozostawało nie zaopiekowane.

Transformujemy i łączymy Cię z kobietą, którą pragniesz być. To moment, w którym nie szukasz już powrotu do dawnej siebie tylko spotykasz i integrujesz tę, którą masz się teraz stać.

Po tym procesie poczujesz spokój i lekkość - w ciele, w sercu i w codziennym życiu.
Przestaniesz emocjonalnie wracać do przeszłości i powielać stare wzorce w relacjach.
Odzyskasz kontakt ze swoją kobiecością, intuicją i wewnętrznym oddechem i zaczniesz wybierać siebie bez poczucia winy.
Dajesz sobie możliwość na otwarcie się na zdrową bliskość z poziomu świadomości i pełni, nie z poziomu ran i lęku. I zrobisz w końcu przestrzeń na nową wersję siebie.

Twój proces transformacji: 333€ (ok. 1430 zł)

Pytania od moich podopiecznych, które może sobie też zadajesz;

Nie.
Najważniejsze jest Twoje otwarcie na siebie i gotowość, by przyjrzeć się temu, co nadal domaga się uwagi, zrozumienia i uwolnienia.

Nie.
To autorski proces łączący pracę energetyczną, emocjonalną oraz pracę z ciałem i świadomością.
Nie zastępuje terapii ani pomocy medycznej, ale może być jej pięknym uzupełnieniem.

To całkowicie naturalne.
Ten proces nie polega na wypieraniu uczuć ani „zmuszaniu się” do zapomnienia.
To przestrzeń, w której możesz bezpiecznie spotkać się z tym, co nadal żyje w Tobie po tej relacji.

Tak.
Łzy, złość, smutek czy uwolnienie napięć z ciała są naturalną częścią procesu.
Wszystko, co pojawia się podczas naszych spotkań, jest przyjmowane z czułością i bez oceniania.

Tak.
Czas nie zawsze zamyka to, co pozostało niewypowiedziane, niewyrażone lub zatrzymane w ciele i emocjach.
Wiele kobiet trafia do mnie nawet po kilku latach od zakończenia relacji.

Każda kobieta przechodzi tę drogę inaczej.
Najczęściej pojawia się jednak:
– większy spokój i lekkość,
– poczucie domknięcia pewnego etapu,
– głębszy kontakt ze sobą i swoim ciałem,
– uwolnienie emocjonalnego ciężaru,
– większa jasność, czego naprawdę pragniesz dalej.

Tak.
To dla mnie bardzo ważna część procesu.
W trakcie transformacji mogą pojawiać się emocje, sny, uwolnienia i nowe wglądy — dlatego nie zostajesz z tym sama.

Rozumiem to.
Dlatego cały proces prowadzony jest bardzo łagodnie, z ogromną uważnością na Twoje tempo, emocje i granice.
Nie chodzi o rozdrapywanie ran, ale o stworzenie przestrzeni, w której to, co bolało, może zostać w końcu zaopiekowane.