Higiena energetyczna

Człowiek nie żyje tylko w świecie fizycznym.
Żyje również w świecie emocji, myśli, napięć i relacji.

A wszystko to tworzy pole, które nieustannie na nas oddziałuje.
Higiena energetyczna polega na świadomości tego, w czym uczestniczymy energetycznie każdego dnia.

Czym jest higiena energetyczna

Higiena energetyczna jest podobna do higieny fizycznej.

Myjemy ciało, bo w ciągu dnia osiada na nim kurz, bakterie i zanieczyszczenia.

Podobnie jest z naszą energią.

Codziennie wchodzimy w kontakt z:

  • emocjami innych ludzi
  • ich napięciem i frustracją
  • zbiorowymi lękami
  • informacjami, które nas przytłaczają
  • własnymi myślami, które krążą w kółko

Jeśli nie uczymy się tego rozpoznawać i regulować, zaczynamy nosić w sobie coraz więcej cudzych historii.

Czasem nawet nie wiemy już, co jest nasze, a co przyszło z zewnątrz.

Egregory – zbiorowa energia ludzi

Istnieje zjawisko, które w różnych tradycjach nazywa się egregorem.

To pole energii powstające wtedy, gdy wiele osób myśli o tym samym, wierzy w to samo lub przeżywa podobne emocje.

Egregory mogą tworzyć się wokół:

  • religii
  • ideologii
  • firm i instytucji
  • narodów
  • ruchów społecznych

A nawet wokół konfliktów.

Im więcej ludzi zasila dane pole uwagą i emocjami, tym silniejsze się ono staje.

Dlatego czasem można wejść do pomieszczenia i od razu poczuć napięcie, choć nikt jeszcze nic nie powiedział.

To właśnie działanie zbiorowej energii.

Wampiry energetyczne

Czasem spotykamy też ludzi, którzy po rozmowie zostawiają w nas uczucie ogromnego zmęczenia.

Najczęściej dlatego, że sami są głęboko przeciążeni emocjonalnie.

Nie mają kontaktu ze swoją esecją, więc nieświadomie próbują ją odzyskać poprzez innych.

Mogą robić to na różne sposoby:

  • poprzez ciągłe narzekanie
  • poprzez dramatyzowanie sytuacji
  • poprzez wciąganie innych w swoje konflikty
  • poprzez nieustanne oczekiwanie uwagi

Po takim spotkaniu człowiek często czuje się wyczerpany.

To właśnie doświadczenie, które potocznie nazywa się wampiryzmem energetycznym.

Ludzie o niskich wibracjach

W języku duchowym często mówi się też o „niskich wibracjach”.

Nie chodzi tu o ocenianie ludzi.

Chodzi raczej o stan świadomości.

Kiedy człowiek żyje w ciągłym lęku, złości, zazdrości czy poczuciu krzywdy, jego pole emocjonalne staje się ciężkie.

Jeśli spędzamy w takim środowisku dużo czasu, zaczynamy rezonować z tym samym stanem.

To działa trochę jak strojenie instrumentów.

Jeśli jeden instrument w orkiestrze jest rozstrojony, z czasem rozstraja się cała sekcja.

Pasożyty energetyczne

W wielu tradycjach mówi się również o pasożytach energetycznych.

Nie zawsze trzeba rozumieć je dosłownie jako byt.

Często są to po prostu utrwalone wzorce energii, które powstają w wyniku powtarzających się emocji.

Jeśli ktoś przez lata żyje w:

  • lęku
  • poczuciu winy
  • wstydzie
  • chronicznym napięciu

te emocje zaczynają tworzyć coś w rodzaju energetycznego nawyku.

I ten nawyk podtrzymuje sam siebie.

Człowiek zaczyna wracać do tych samych myśli, tych samych reakcji i tych samych sytuacji.

Martwienie się

Jednym z najbardziej niedocenianych wycieków energii jest martwienie się.

Już samo słowo niesie w sobie wskazówkę.

Mart-wienie się.

Jakbyśmy wytwarzali w sobie martwą energię. Albo uśmiercali te, która płynie.

Martwienie się wygląda niewinnie, troskliwie.
To tylko myśli.
Scenariusze w głowie.
Próba przewidzenia przyszłości.

Ale jeśli przyjrzysz się temu uważnie, zobaczysz coś bardzo ciekawego.

Martwienie się nie jest ruchem życia.

Jest zatrzymaniem energii.

Umysł próbuje kontrolować przyszłość, tworząc kolejne wizje zagrożeń, problemów i strat.

Tyle że przyszłość jeszcze nie istnieje.

Dlatego energia, która powstaje w tym procesie, nie ma gdzie popłynąć.

Nie staje się decyzją.
Nie staje się działaniem.
Nie staje się zmianą.

Zostaje uwięziona w pętli myśli.

I właśnie dlatego można powiedzieć, że martwienie się tworzy martwą energię.

Energię, która nie tworzy życia.

Co więcej – w pewnym sensie wprowadzamy wtedy śmierć do przyszłości, która jeszcze się nie wydarzyła.

Zanim coś nastąpi, nasz umysł już widzi katastrofę.
Już widzi stratę.
Już widzi ból.

Ciało reaguje na to tak, jakby to wszystko działo się naprawdę.

Układ nerwowy wchodzi w napięcie.
Oddech staje się płytszy.
Mięśnie przygotowują się do walki lub ucieczki.

Energia zaczyna być zużywana na walkę z czymś, co istnieje tylko w wyobraźni.

I tak dzień po dniu człowiek może produkować w sobie ogromne ilości martwej energii.

Energia przestaje wtedy płynąć.

Nie odżywia życia.
Nie wspiera działania.
Nie prowadzi do rozwiązania.

Krąży w zamkniętym obiegu myśli, powoli odbierając spokój, siłę i obecność w tym, co naprawdę dzieje się teraz.

A przecież życie zawsze wydarza się tylko w chwili obecnej.

I tylko w tej chwili energia może być naprawdę żywa.

Prawdziwa higiena energetyczna

Prawdziwa higiena energetyczna nie polega na obsesyjnym chronieniu się przed wszystkim.

Polega na trzech prostych rzeczach.

Świadomości.
Regulacji.
Powrocie do siebie.

Świadomość pozwala zobaczyć, co nas zasila, a co nas osłabia.

Regulacja pozwala wyjść z napięcia i przywrócić równowagę w ciele.

A powrót do siebie sprawia, że przestajemy oddawać swoją energię każdej sytuacji, która pojawia się w naszym życiu.

Bo największą ochroną energetyczną nie jest izolacja.

Największą ochroną jest stabilne centrum w sobie, do którego potrafimy wracać niezależnie od tego, co dzieje się wokół.

Poznaj moje metody na higienę energetyczna. Łatwe proste, do stosowania codziennie.

TRE – TRAUMA REALESE EXERCICES zestaw prostych ćwiczeń fizycznych, które wywołują naturalne drżenia ciała, pomagając układowi nerwowemu rozładować napięcie i skutki stresu lub traumy.

Kenyoku to japońska technika Reiki polegająca na symbolicznym „oczyszczaniu” własnego pola energetycznego poprzez ruch dłoni po ciele, aby usunąć nagromadzoną lub obcą energię.


Ściskam cię mocno,
Dominika