Do 9. roku życia mózg dziecka działa w rytmach fal mózgowych alfa i theta — to fale głębokiej podatności na programowanie.
To czas, kiedy dziecko nie analizuje, nie zadaje pytań, nie odrzuca tego, co słyszy.
Przyjmuje wszystko jako prawdę.
Jeśli więc w tych pierwszych, najwrażliwszych latach słyszałaś:
- „Nie przesadzaj”
- „Przestań płakać”
- „Zasłuż sobie”
- „Jak będziesz grzeczna, to cię pokochamy”
- „Nie rób scen”
- „Nie bądź taka wrażliwa”
…to te słowa stały się Twoim wewnętrznym głosem.
I choć dziś jesteś dorosła, możesz nieświadomie wciąż wybierać takie relacje, w których trzeba siebie tłumić.
Zapracowywać na uczucia.
Gonić za miłością, która nie przychodzi.
Albo która przychodzi tylko wtedy, gdy jesteś „jakaś”.
Miłości której nie znali
Twoi rodzice mogli nie dać Ci tego, czego potrzebowałaś, nie dlatego, że nie chcieli – ale dlatego, że nigdy sami tego nie dostali.
Wielu z nas dorastało w domach, w których bliskość była zarezerwowana tylko na specjalne okazje.
W których miłość była warunkowa.
W których emocje były zbyt trudne, by je objąć.
Żyjemy w społeczeństwie głęboko straumatyzowanym.
Nosimy w sobie skutki pokoleniowego PTSD – wojen, przemilczeń, chłodu emocjonalnego i braku czułości.
Jeśli Twoja mama była zimna, a tata nieobecny.
Jeśli była manipulacja, przemoc psychiczna albo wieczna krytyka – to nie dlatego, że coś było z Tobą nie tak.
To dlatego, że oni sami nie zostali ukochani tak, jak tego potrzebowali.
To nie jest wyrok. To zaproszenie do zmiany.
To, że dorastałaś w braku, nie znaczy, że nie możesz nauczyć się kochać zdrowo.
Nie jesteś skazana na powtarzanie schematów.
To, co dostałaś w dzieciństwie, nie musi być Twoją przyszłością.
Bo jesteś już dorosła.
Bo masz świadomość.
Bo możesz wybierać.
Możesz rozpoznać, że:
- zasługujesz na miłość, która nie boli,
- nie musisz nikomu niczego udowadniać,
- masz prawo odejść od tego, co niekarmiące,
- możesz stworzyć nowy wzorzec — dla siebie, dla swojego dziecka, dla swojej duszy.
Nie jesteś sama w tej drodze.
Twój wewnętrzny głos może się zmienić.
Z krytyka — w opiekunkę.
Z lęku — w czułość.
Z braku — w źródło.


