Czy warto za nim gonic? O polu relacyjnym i odbudowie własnej wartości

Zatrzymaj się.

Weź głęboki oddech.

I zadaj sobie to jedno, najważniejsze pytanie:
Czy naprawdę chcesz pędzić za kimś, kto nawet nie próbuje Cię poznać taką, jaką jesteś naprawdę?

Pole relacyjne — czyli kto tu rozdaje karty

W każdej relacji — także tej, która dopiero się zaczyna — działa niewidzialne, ale bardzo realne pole energetyczne.
To przestrzeń wzajemnego zaangażowania, obecności, dawania i przyciągania.

W tym polu są zawsze dwa bieguny:

  • PLUS – osoba, której mniej zależy, mniej się angażuje, często zachowuje dystans.
  • MINUS – osoba, która bardziej się stara, bardziej czuje, więcej myśli, analizuje, tęskni.

Choć to bywa bolesne, działa to bardzo przewidywalnie:
Ten, komu bardziej zależy, emocjonalnie „przegrywa”.

Kiedy on odchodzi, a Ty biegniesz – oddajesz mu siłę

Jeśli mężczyzna nie chciał podjąć wysiłku, by Cię poznać, by Cię zdobyć, by Cię docenić,
to znaczy, że w jego polu Twoja obecność była… mała.
Na marginesie. Na później.

Ale w Twoim świecie?

Bo już uruchomiła się oksytocyna.
Bo serce już zdążyło się otworzyć.
Bo już zaczęłaś czuć.

On w Twoim wnętrzu urósł.
Zbudowałaś dla niego pałac, chociaż nawet nie zdjął butów, zanim odszedł.

Im bardziej gonisz, tym bardziej go tracisz

Kiedy szukasz, piszesz, analizujesz, udajesz, że „nie zależy”, choć serce krzyczy…
Twój minus rośnie.

Zaangażowanie rośnie. Inwestycja rośnie.
A co robi „plus”?
Oddala się.

Bo w polu relacyjnym im bardziej jedna strona biegnie,
tym mniej druga musi się starać.

A skoro nie musi, to…
nie rośnie uczucie, nie pojawia się szacunek, nie buduje się prawdziwa bliskość.

A Twoje poczucie własnej wartości?
Z każdym dniem topnieje.

I nie dlatego, że coś z Tobą jest nie tak.
Ale dlatego, że oddajesz swoją siłę komuś, kto nie potrafi jej unieść.

Zatrzymaj się. Zbuduj siebie od nowa.

To nie jest koniec świata.
To może być początek najpiękniejszego powrotu do siebie.

Jeśli czujesz, że gonisz – wróć do siebie.

Odłóż telefon.
Zamknij oczy.
Zapytaj siebie: czego naprawdę chcę dla siebie, nie od niego?

Odbuduj siebie — nie po to, by ktoś Cię wybrał.
Ale po to, byś już nigdy nie oddawała siebie za minimum.

Bo gdy Twoja figura w Twoim własnym polu urośnie,
gdy sama siebie postawisz na pierwszym miejscu, dopiero wtedy przyjdzie ten, który zeskoczy z rumaka i powie: „Chcę Cię poznać naprawdę.”

Jeśli pragniesz zrzucić więzi energetyczne po nieudanym związku, zapraszam Cię na sesję telegonii, o której więcej przeczytasz tutaj.

Z miłością do Twojego powrotu do siebie,
Dominika