Co blokuje Cię przed prawdziwą bliskością?

To pytanie zwykle przychodzi, gdy relacja zaczyna się zagęszczać. Kiedy ktoś jest bliżej, uważniej, poważniej. I zamiast radości pojawia się napięcie. Niepokój. Dziwne uczucie, że „coś jest nie tak”, choć obiektywnie nic złego się nie wydarzyło.

Wiele kobiet nazywa to brakiem chemii albo złą kompatybilnością. Tymczasem bardzo często to, co blokuje Cię przed prawdziwą bliskością, nie ma nic wspólnego z partnerem. To mechanizm, który uruchamia się w Tobie dokładnie wtedy, gdy robi się naprawdę bezpiecznie.

Dlaczego bliskość może wywoływać lęk?

Z perspektywy psychologii relacji i teorii przywiązania bliskość nie zawsze jest odbierana przez układ nerwowy jako coś dobrego. Jeśli w dzieciństwie miłość była warunkowa, jeśli trzeba było się dostosować, zasłużyć, nie przeszkadzać, nie mieć „za dużo” emocji – w dorosłości bliskość potrafi kojarzyć się z ryzykiem.

Ryzykiem odrzucenia. Ryzykiem upokorzenia. Ryzykiem tego, że zostaniesz zostawiona dokładnie wtedy, gdy jesteś najbardziej prawdziwa.

I wtedy dzieje się coś charakterystycznego: świadomie chcesz relacji, ale podświadomie robisz wszystko, żeby do niej nie dopuścić.

Jak objawia się blokada przed bliskością w relacji?

To rzadko jest dramatyczne. Częściej jest ciche i sprytne. Zaczynasz analizować każdy szczegół. Szukasz potwierdzeń. Czujesz przymus kontroli albo przeciwnie – masz impuls, żeby się wycofać i „zrobić przestrzeń”, której wcale nie potrzebujesz.

Pojawia się też znane zdanie: „To chyba jednak nie to”.

Brzmi rozsądnie. Ale jeśli podobny moment wydarza się w każdej relacji, warto zatrzymać się i zapytać: czy to naprawdę intuicja, czy raczej lęk przed bliskością?

Dlaczego wybierasz relacje, które nie dają bezpieczeństwa?

Badania nad traumą relacyjną pokazują, że człowiek potrafi wracać do dynamik, które były bolesne, bo one są przewidywalne. Przewidywalne znaczy „kontrolowalne”. A kontrola daje pozorne poczucie bezpieczeństwa.

Dlatego tak łatwo wchodzi się w relacje z kimś emocjonalnie niedostępnym. Tam bliskość jest zawsze trochę „na kredyt”. Zawsze jest napięcie. Zawsze jest niewiadoma. A niewiadoma bywa mylona z chemią.

Prawdziwa bliskość jest spokojniejsza. I właśnie ten spokój bywa dla wielu kobiet niepokojący.

Co naprawdę blokuje Cię przed miłością?

To nie jest brak gotowości. To nie jest też brak pracy nad sobą. I bardzo często nie jest to „zły wybór mężczyzn”.

Blok przed bliskością bywa strategią ochronną. Kiedyś pomogła Ci przetrwać emocjonalnie. Kiedyś chroniła Cię przed odrzuceniem, zawstydzeniem, brakiem. Problem pojawia się wtedy, gdy ta sama strategia steruje Twoją dorosłą relacją.

Nie masz tego „naprawić”. Masz to zobaczyć. Bo to, co niewidoczne, rządzi z ukrycia. A to, co nazwane, zaczyna mięknąć.

Jak przestać uciekać od bliskości?

Nie przez kolejne metody na „bycie lepszą partnerką”. Nie przez jeszcze większe starania. Bliskość zaczyna się tam, gdzie pojawia się bezpieczeństwo wobec własnych emocji i reakcji.

I tu ważny punkt: bardzo często to nie sama relacja jest problemem, tylko to, co uruchamiają w Tobie powtarzające się konflikty. One pokazują, gdzie wchodzisz w obronę. Gdzie tracisz kontakt ze sobą. Gdzie próbujesz odzyskać wpływ zamiast być w prawdzie.

Dowiedz się więcej co kryje się pod powtarzającymi się sytuacjami konfliktowymi, piszę w e-booku „Co odzwierciedlają konflikty”, który pomaga zobaczyć ich prawdziwe źródła i mechanizmy. Znajdziesz go na TUTAJ.

Zrozumienie mechanizmu nie daje magicznego „już”. Ale daje coś ważniejszego: przestajesz być więźniem własnej reakcji.

ściskam mocno
Dominika